Zrównoważony rozwój to fraza odmieniana w Unii Europejskiej przez wszystkie przypadki. Firmy dążą do zeroemisyjności i minimalizacji swojego wpływu na środowisko naturalne w niemal każdej branży. Jeśli chodzi o sektor produkcji kawy, to tu z uwagi na geopolityczne położenie plantacji, zmiany nie idą aż tak szybko. A powinny, bowiem to właśnie tereny znajdujące się w klimacie ciepłym, najdotkliwiej odczuwają skutki wzrostu temperatur. Naukowcy szacują, że jeszcze w tym stuleciu kawa może stać się towarem deficytowym, a co za tym idzie – luksusowym.
Branża kawowa to sieć skomplikowanych zależności i uwarunkowań politycznych. Najwięcej plantacji kawowców znajduje się w strefie międzyzwrotnikowej (tzw. Coffee Belt) o klimacie tropikalnym lub subtropikalnym. W uprawach dominują kraje Ameryki Łacińskiej, Afryki oraz Azji, dla których produkcja kawy stanowi ważny procent PKB. Na kawie zarabiają plantatorzy, palarnie, dystrybutorzy, sieci handlowe i kawiarniane, przy czym rolnicy są najsłabszym elementem tego ogniwa.
Mimo że cena kawy na giełdach systematycznie rośnie, to plantatorzy żyją na granicy ubóstwa. Uprawa kawowców zdominowana jest przez niewielkie, rodzinne gospodarstwa, dla których każde zbiory to być albo nie być – w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ostatnie lata nie były łaskawe dla rolników, szczególnie w Wietnamie, który odpowiada za produkcję robusty, i w Brazylii, gdzie produkuje się najwięcej arabiki. Dotkliwe, długotrwałe susze, które przekładają się nie tylko na zmniejszenie plonów, ale także dochodów.
Plantatorów, którzy walczą o przetrwanie, ciężko namówić do zmian w metodach upraw. Stara się to robić organizacja Fairtrade, która promuje tzw. agroleśnictwo. Polega ono na sadzeniu drzew pośród kawowców, które lubią rosnąć w ich cieniu. Metoda ta nie tylko poprawia warunki uprawy, ale także pozwala zdywersyfikować dochód, np. dzięki sprzedaży bananów czy innych owoców.
Fairtrade wprowadziło także system certyfikacji, dzięki któremu mamy pewność, że rolnicy otrzymają za swój towar sprawiedliwą stawkę. Niestety, obecnie tylko ok. 10% procent kawy produkowanej na świecie posiada tę gwarancję. Co z pozostałymi rolnikami? Są zdani na sytuację rynkową, nieprzewidywalny klimat oraz dobrą wolę konsumentów.
Mimo że jako zwykli konsumenci, nie mamy wielkiego wpływu na sytuację plantatorów, to na kolejnych etapach dystrybucji kawy możemy zadbać o bardziej zrównoważone wybory. Jak to wygląda w praktyce?
Przede wszystkim warto zwrócić się w kierunku rzemieślniczych palarni, które deklarują pozyskiwanie ziaren ze sprawdzonych, odpowiedzialnych źródeł. Zaowocuje to nie tylko lepszym smakiem w filiżance, ale wpłynie także na postawę dystrybutorów. Jeśli popyt na odpowiedzialną kawę wzrośnie, będą oni przykładać większą wagę do pochodzenia i warunków uprawy.
W pierwszej kolejności można więc zrezygnować z zakupu kawy w supermarkecie i zainteresować się alternatywnymi metodami parzenia. Zamiast wypijać kilka filiżanek słabej kawy, można postawić na jedną, ale taką, która zachwyci nas smakiem i zagwarantuje pobudzenie na dłużej.
Odpowiedzialna konsumpcja kawy dotyczy także wizyt w kawiarniach. Warto sprawdzić, gdzie nasz ulubiony lokal zaopatruje się w ziarna i jeśli źródło nie jest do końca jasne, można poszukać innego punktu. Najlepszym wyborem są kawiarnie, które posiadają także własną palarnię kawy. Transparentność w takich przypadkach jest nieporównywalnie większa i można ją na bieżąco śledzić.
Kawa to także popularny prezent, który często wręczamy nie tylko naszym bliskim. To zatem doskonała okazja do tego, by szerzyć wiedzę na temat odpowiedzialnych ziaren i zachęcić obdarowanych do bardziej świadomych wyborów. Kto raz spróbuje wysokiej jakości kawy, ciężko mu będzie wrócić do sypanej czy rozpuszczalnej ze sklepu spożywczego.
Kupując kawę odpowiedzialnie należy też przygotować się na wyższe ceny. Ze względu na obecną sytuację gospodarczą, polityczną i klimatyczną, podwyżki są nieuniknione. Naukowcy szacują, że do 2050 roku z rynku zniknie 45,2% arabiki oraz 23,5% robusty. Przy stale wzrastającym popycie może okazać się, że dla naszych dzieci kawa nie będzie stałym elementem dnia, ale luksusem, na który nie każdy może sobie pozwolić.
Przy wyborze kawy dobrze jest zwrócić uwagę także na opakowanie. Najlepiej, jeśli nadaje się do recyklingu lub wykonane jest z biodegradowalnego tworzywa. To samo dotyczy jednorazowych kubeczków. Mimo że posiadamy w Polsce przepisy SUP dotyczące pobierania opłat za jednorazówki, to zawsze dobrze jest upewnić się, że materiał, z którego produkowany jest taki kubek, można ponownie przetworzyć. Taką informację znajdziemy na spodzie bądź na dole opakowania.
Najczęściej jak się da wybierajmy też własne, wielorazowe kubki termiczne. Wiele kawiarni, np. the White Bear Coffee, oferuje rabat na kawę dla gości przychodzących z własnym kubkiem. To zatem nie tylko dbanie o planetę, ale także realna oszczędność – nie płacimy bowiem opłaty SUP, a otrzymujemy dodatkowy rabat.
Wystarczy zatem kilka drobnych zmian, aby dorzucić swoją cegiełkę do poprawy sytuacji w branży kawowej.








Twój koszyk aktualnie jest pusty.
Odbierz kod 20% na pierwsze zakupy w palarni kawy.
Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą i otwórz wiadomość e-mail.