Latem ochota na kawę nie znika, zmienia się tylko jej forma. Zamiast gorącej filiżanki częściej mamy ochotę na coś bardziej orzeźwiającego. W tym wpisie przedstawiamy podstawowy przepis na iced latte z kawiarki. Dzięki niemu w kilka minut przygotujesz kremowy, pobudzający napar, idealny na gorące dni!
Do przygotowania jednej szklanki mrożonej kawy przyda ci się:
Wlej wodę do dolnej komory kawiarki, do poziomu zaworu bezpieczeństwa. Wsyp kawę do sitka i rozprowadź ją równo, ale nie ubijaj. Skręć kawiarkę i postaw na średnim ogniu. Kiedy kawa zacznie przelewać się do górnej części i usłyszysz charakterystyczne bulgotanie, zdejmij ją z palnika. Odstaw na chwilę, żeby trochę przestygła — gorąca kawa wlana wprost na lód rozpuści go w mgnieniu oka.
Spień zimne mleko spieniaczem albo wlej je do słoika, zakręć i potrząsaj energicznie przez kilkanaście sekund, aż zrobi się gęste i puszyste. Do mrożonej kawy nie podgrzewamy mleka — chcemy je zimne, żeby napój od początku był orzeźwiający.
Napełnij szklankę lodem, im więcej kostek, tym lepiej. Pełna szklanka schłodzi napój szybciej i wolniej się rozwadnia, więc kawa dłużej zachowa smak.
Wlej spienione mleko na lód, mniej więcej do dwóch trzecich wysokości szklanki. Zostaw miejsce na kawę.
Na koniec powoli wlej kawę. Lana cienkim strumieniem ładnie układa się warstwami nad mlekiem — to ten efekt, który znasz z kawiarni. Przed wypiciem zamieszaj.
Mleko i lód łagodzą smak, więc delikatna, kwiatowa kawa może się w mrożonej wersji zgubić. Lepiej sięgnąć po ziarna o wyraźnym, czekoladowo-orzechowym profilu — takie przebijają się przez mleko i zostawiają w napoju słodkawą, deserową nutę. Dobrze sprawdzi się tu na przykład Brazylia Guaxupe, która ma właśnie taki charakter. Więcej o dobieraniu ziaren pod mleko pisaliśmy w osobnym wpisie o kawie do mleka.
Podstawowy przepis to dobry punkt wyjścia, ale łatwo go zmodyfikować pod własny gust:
Tak. Kawiarka daje mocny, intensywny napar, ale równie dobrze sprawdzi się kawa z przelewu, frenchpressa czy espresso z ekspresu kolbowego. Najważniejsze, żeby kawa była odpowiednio mocna — inaczej zniknie w mleku i lodzie.
Najlepiej taką o czekoladowo-orzechowym, lekko słodkim profilu. Takie ziarna nie tracą charakteru po dolaniu mleka. Kaw kwiatowych i mocno kwasowych raczej unikaj — w mrożonej wersji wypadają płasko.
Najwygodniej syropem, bo rozpuszcza się w zimnym napoju bez większego problemu. Jeśli wolisz cukier, dodaj go do gorącej kawy zaraz po zaparzeniu, zanim przestygnie.






Twój koszyk aktualnie jest pusty.

Odbierz kod 20% na pierwsze zakupy w palarni kawy.
Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą i otwórz wiadomość e-mail.